Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Temat z dupy, nie będę ściemniał. Nie zmienia jednak faktu, że doskwiera wielu osobom i kompletnie nie ma czego się wstydzić. Zamiast więc spuszczać zasłonę milczenia na swoje dolegliwości – wyeliminuj je. Począwszy od problemów z jelitami, przez zaparcia, wzdęcia, aż po nieregularne wypróżnianie się. Skumaj, że w naszych jelitach tkwić może nawet kilka kilogramów jedzenia, także jest to problem niewątpliwie ciężkiej kategorii.

Najlepiej byś zrobił, gdybyś poszedł do lekarza. Specjalista zerknie fachowym okiem na problem i zaleci odpowiednie medykamenty lub sposoby na wyleczenie dolegliwości. Jeśli jednak chcesz najpierw sam się tym zająć, to zacznij od kefiru. Są w nim zawarte probiotyki pomagające przywrócić równowagę w jelitach i jest najlepiej przyswajalnym przez organizm produktem mlecznym. Ogarnij koniecznie czy masz jakieś alergie lub nietolerancje pokarmowe, bo w tym może być pies pogrzebany. Taki gluten robi potężne spustoszenie w organizmie, jeśli jest się na niego uczulonym, a w tej materii spora część społeczeństwa jest wciąż nieświadoma. Zarzuć w Google temat „dieta bezglutenowa” – tam masz rozpisane od A do Z co możesz jeść, a co nie. Zrób próbę i przez miesiąc wstrzymaj się z jedzeniem tychże produktów. Jeśli poczujesz zdecydowaną poprawę, to chyba wszystko stanie się dla Ciebie oczywiste. Zwiększ swoją aktywność fizyczną, wcinaj produkty pełnoziarniste, pij mocne herbaty i wodę z cytryną oraz zaprzyjaźnij się z jedzeniem pełnym błonnika. To podstawowe rady i nie zapomnij w tym wszystkim o tym, że czym bardziej schematyczna jest Twoja dieta, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz miał kibelkowy problem. A, czekaj. Sposób mojej babci – jak najwięcej suszonych śliwek.
I wal jak w dym, Żołnierzu!

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl