Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Jestem z natury furiatem. Zazwyczaj działam spontanicznie i wszędzie mnie pełno, chyba że w jakimś środowisku nie czuję się zbyt dobrze. Kiedy jednak coś dzieje się nie po mojej myśli, to potrafię wpaść w szał. Ostatnio, klnąc jak powalony, prawie połamałem klucz od korytarzowych drzwi, gdy okazało się, że sąsiedzi zamknęli je na górny zamek, mimo że prosiłem, by tego nie robili. Trzy minuty później już o tym zapomniałem, ale swoje musiałem się wyszaleć.

Nie dziwię się więc zupełnie, gdy raz na jakiś czas rutynowe kontrole wykazują, że zdarza mi się mieć podwyższone ciśnienie. A to lipa jest, wiadomo. Ogarnij – kłopoty z ciśnieniem zaczynają się od 140/90 mm Hg. Idealne to 120/80 mm Hg.

Wpływa na to nie tylko nerwowe usposobienie, ale i zła dieta, uwarunkowania genetyczne, częste spożywanie alkoholu i brak ruchu. Jeśli spełniasz któreś z tych kryteriów, to jest prawdopodobieństwo, że będziesz miał problem z ciśnieniem.  Ja zaś znam parę sposobów, które pomogą ci szybko je obniżyć – bez wizyty u lekarza.

Sposobem, który potrwa trochę dłużej, ale na dłuższą metę jest rewelacyjny, to błyskawiczna zmiana diety. Wywal z niej sól i używki oraz przestań się objadać. Pij dużo aronii, soku z granatu i buraka oraz ocet jabłkowy, który rozwadnia się wodą. Wzbogać dietę w potas, czyli wcinaj banany, pomidory i śliwy.

Jak czujesz po swoim organizmie, że zaczyna się dziać coś niedobrego, to od razu wciągnij ciemną czekoladę. Taką, gdzie będziesz miał co najmniej 80% kakao w składzie. Od razu obniża ona ciśnienie, a na dłuższą metę zapobiega miażdżycy.

Wcinaj też surowe hiszpańskie migdały. Koniecznie bez skórki, bo zawiera ona kwas fitynowy! Garść migdałów potrafi pomóc w okamgnieniu, naprawdę, więc nie lekceważ tej rady. Podobnie działa pieprz cayenne, który rozszerza naczynia krwionośne, a tego, właśnie tego, chcemy. W przypadku pieprzu również jest to działanie niemalże natychmiastowe.

Ziółka dobre na wszystko? Tak, i tym razem muszę was do nich zachęcić. Naturalna medycyna to lekceważone przez nas dobro, a przypominam, że przed nastaniem ery lekarzy i ich tabletkowej chemii, właśnie nimi leczył się cały świat. Przy zbyt wysokim ciśnieniu pomaga lipa, stevia, waleriana, dziurawiec.

Ćwicz co najmniej pół godziny dziennie. Co ja ci będę pitolił, ogarniasz sam – basen, siłownia, spacery… obojętnie, tylko bądź regularny.

A, pomaga też akupunktura. Jak masz kasę, to idź i opowiedz w komentarzu jak było, ciekawy jestem.

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl