Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Uda czy się nie uda? Jak się dobrze postarasz, to się uda! Najgorsza walka przy odchudzaniu zazwyczaj jest z tyłkiem, brzuchem i udami. O ile twarz, a nawet talia, lecą z kilogramów stosunkowo szybko, to te wymienione przeze mnie jak na złość często ani drgną. Dziś zajmiemy się wiec udami, a ja podpowiem wam co jeść i w jaki sposób ćwiczyć, by szybciej osiągnąć swój konkretny cel, zamiast rzucać się na każde ćwiczenia jak dżem na grzankę.

Przede wszystkim zaatakuj pływalnię oraz zacznij jeździć na rowerze. Nic tak nie modeluje sylwetki, jak właśnie te dwie aktywności. Jeśli więc nie przepadasz za siłownią, to połącz przyjemne z pożytecznym. Śmigaj na rowerze po jakiejś klimatowej miejscówce, ustawiaj się na przejażdżki ze znajomymi, a szybko stanie się to przyjemnością, a nie obowiązkiem. Pamiętaj jednak nie siadać na siodełku, a uda się ucieszą!

Pożycz od córki lub młodszej siostry skakankę i zaprzyjaźnij się z nią. Jak dasz radę 3-4 razy w tygodniu spędzać na niej swój czas, to zanim się obejrzysz, a przyjdą pierwsze efekty. Najpierw w postaci zakwasów, a potem dużo szczuplejszych ud.

Powtarzaj trzy razy w tygodniu jedno, proste ćwiczenie. Stań prosto, rozstaw stopy szeroko, zrób wdech jednocześnie powoli uginając kolana – aż do momentu, gdy uda będą poziomo i równolegle do podłogi. Wypuść powietrze, prostując kolana. I tak z 10 – 15 razy. To podstawowe, ale bardzo dobre ćwiczenie. Teoria jest taka, że trening powinien zawierać ćwiczenia aerobowe, by spalić niepotrzebny tłuszcz na udach oraz siłowy, by je wzmocnić i ujędrnić. Ćwicz na steperze, jest mega. Najważniejsza jest zaś regularność.

Jedzenie jest równie ważne, co regularne ćwiczenia. Pij dużo wody, najlepiej 1,5 – 2 litry dziennie. Zielona herbata też jest spoko. Nie tykaj ziemniaków (skrobia), białego chleba (pszenica), makaronów i wszystkiego co tłuste i smażone. Dla ciebie najlepsze będą potrawy z białkiem, które znajdziesz w migdałach, krewetkach, piersi z kurczaka, płatkach owsianych, jajkach, hummusie, marchewce czy awokado. Pałaszuj też ryby, ponieważ zawierają kwas omega3 przyspieszający spalanie tkanki tłuszczowej.

Zobacz też: Co zrobić, by awokado szybciej dojrzało?

O warzywach i owocach nie będę ci pitolił, bo takie bla bla znasz już dobrze. Teraz tylko ogarnij się i zrozum, że te kilka rad spowoduje, że dużo szybciej zrzucisz tłuszczyk z ud, niż gdybyś stosował byle jaką dietę i narzucał sobie niepotrzebną głodówkę.

Ps – a teraz megaszybki sposób, zaczerpnięty prosto z poradniczka dla zawodowych modelek – biegaj ze szczelnie owiniętymi folią udami. Pod dresami. Kilogramy będą lecieć.

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl