Czas czytania to tylko niecałe 3 minuty 🙂

Dzisiejszy temat będzie bardzo kobiecy, jednakże wierzę, że potraktujecie mnie poważnie, mimo że jestem facetem. Sporo czasu poświęciłem, by zgłębić dobrze temat, więc jestem przekonany, że moje rady będą skuteczne. Uwierz mi. Czy ja cię kiedykolwiek zawiodłem? Rzecz jasna artykuł był napisany w oparciu o rozmowy z bliskimi mi kobietami, a  tylko w ten sposób moja wiarygodność mogła być nieustająco wysoka.

Ten artykuł dotyczy momentu, kiedy uznajesz droga mamo, że czas odstawić twojego dzieciaczka od piersi. Jak jednak uczynić, by było to jak najmniej bolesne dla obu stron, a jednocześnie wydarzyło się szybko?

Przede wszystkim pamiętaj, że długie karmienie piersią destabilizuje gospodarkę hormonalną, więc jeśli wciąż w ten sposób dokarmiasz dwuletnie dziecko, to wiedz, że powinnaś zrobić stosowne badania i sprawdzić, czy z twoimi hormonami jest wszystko gites. Optymalnym czasem na zakończenie karmienia piersią jest siódmy miesiąc życia twej pociechy. Jeśli przedłuży się to do roku, bo laktacja nie ustępuje, to nie powinno dziać się nic złego, luzuj.

Może mało wyrafinowanym sposobem, ale zabójczo skutecznym, jest zrażenie dziecka do swojej piersi. Jasne, może na początku trochę popłakać, ale trudno będzie tego uniknąć. Szykuj się więc na wjazd misji o kryptonimie „beksa” i przetrzymaj, nie odpuszczaj. Zacznij od posypania pieprzem lub solą piersi. Dziecku nie będzie smakowało, zacznie mówić, że jest „be” i pomału zacznie dawać na luz. Zastąp pierś smakową herbatą!

Jeśli pieprz to za mały kaliber doznań smakowych dla twojego bobasa, to idź na całość i spryskaj pierś cytryną. To powinno skutecznie go zniechęcić do męczenia cię po nocach, kiedy najczęściej domaga się mleka.

Nie traktuj dziecka jak głupka. Wyjazd na kilka dni i zostawienie go z daleka od piersi to słaba metoda. Unikanie i oszukiwanie także. Maluch też ma swój rozum, powinno mu się wytłumaczyć, że jest już dużym i dzielnym chłopcem (albo dziewczynką) i na pewno poradzi sobie bez twojej piersi. Powiedz, że mama jest zmęczona i boli ją wszystko. Uwierz, że twoja pociecha przyjmie to wszystko do wiadomości, a jego psychika lepiej na to zareaguje, niż gdybyś przed nim uciekała. Wtedy zadziała to w drugą stronę – poczuje się odrzucony i samotny. A tego byś nie chciała, prawda?

Podaj mu przed pójściem spać kaszkę. Będzie syty i w nocy nie wpadnie mu do głowy, by poprosić o cycka. Ta czynność jest też mocno związana z potrzebą bliskości, więc przytulaj go, głaszcz, dawaj całusy. Pomoże i szybciej dasz sobie radę z tym problemem!

Nie stosuj terapii szokowej. Nie odstawiaj go od siebie od razu. Każdego dnia ograniczaj ilość karmienia piersią, aż w końcu dojdziesz do tego momentu, kiedy całkowicie zaprzestaniesz. Zamiast tego gotuj przy dziecku, baw się z nim w szykowanie obiadków. Spraw, by miał poczucie, że integralna nić między wami, związana z posiłkami i bliskością, w żadnym wypadku się nie przerwała.

Powodzenia, mamuś!

Chętnie poznam wasze rady w tej kwestii, piszcie śmiało!