Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Kupiłaś już dresy do ćwiczeń? Zmieniłaś sposób odżywiania i więcej czytasz? Brawo, grzeczna dziewczynka. Jeżeli faktycznie tak jest, to jestem z Ciebie dumna.

Teraz rozpoczyna się w Twoim życiu nowy etap, nowe znajomości, nowi faceci. Można powiedzieć, że to trochę jakby zaczynanie życia od nowa. Lepszego życia. Takiego, w którym będziesz szczęśliwa. Kończy się lato, po dwudziestej jest już ciemno, ale dalej ciepło. Bandy komarów atakują wszystkich tych, który nie zdążyli użyć środka odstraszającego albo zwyczajnie zapomnieli o istnieniu tych zorganizowanych, krwiopijnych grup lotnictwa komarowego. Siedzą nad Wisłą, piją piwo – pomimo, że nie wolno, ale przecież kto zabroni pić jabłkowego Tymbarka?

Siedzą… zakochani, młodzi, randkujący. A Ty co? A Ty idziesz sama, wcinając obrzydliwie wielkiego i słodkiego eklerka. Miałaś zostawić te bomby kaloryczne (no dobra, jednego Ci wybaczam)! Idziesz, marzysz, o tym jak siedzisz tu z NIM, jak oddaje Ci swoją bluzę, kiedy Ci zimno i pomaga zejść z górki, z której widać pół miasta. Jaki on idealny. Fantazjujesz o tym jak to zrobić, jak by tu #szybciejzamaz.

Wróć! Przestań stwarzać sobie w głowie ideał, który prawdopodobnie nie istnieje. Nie ma Panów Idealnych. Mogą być romantyczni, mogą Cię rozumieć bez słów, ale nie są idealni. Zresztą, zapomnij o tym słowie.

Dziewczyno, uważaj bo się potkniesz, nie tylko dosłownie, również w przenośni. I będzie bolało. Nie żyj w wyimaginowanym świecie, stąpaj twardo po ziemi i umów się z kimś. Tak, dokładnie tak. Umów się z mężczyzną, facetem, chłopakiem. Jak zwał tak zwał. Myślę, że już czas na to, żebyś poznała kogoś nowego. Musisz zacząć budować swoją rzeczywistość na nowo.

Nie masz z kim? To go znajdź. Już dawno minęły czasy rycerzy na białym koniu, dystyngowanych dżentelmenów wychodzących z inicjatywą. Teraz wszystko jest równe. Poza tym, jeżeli zaproponujesz facetowi spacer, nie spalą Cię za to na stosie. Bądź odważna i nie bój się mężczyzn, żaden nie uzna Cię za kretynkę, jeżeli zaprosisz go na kawę. Czasem lepiej zrobić pierwszy krok, w końcu on jest najtrudniejszy. Spróbuj, a gwarantuję Ci, że nie będziesz żałować.