Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Szkoda kasy byś ładował ją w ludzi, którzy pomalują ci ściany na chacie. Akurat ta czynność, gdy ogarnia się parę patentów, nie jest taka trudna. Potrzeba wprawdzie trochę dokładności, ale nie wierzę, że nie dasz sobie z tym rady. Słuchaj, zaraz postaram ci się pomóc, będzie łatwiej, a przede wszystkim szybciej!

Zacznij od odkurzenia pomieszczeń. Następnie nałóż folię ochronną na meble i sprzęty, których nie będziesz z nich wynosił. Możesz je zabezpieczyć gazetą – wzmocnioną taśmą – jeśli tak ci wygodniej. Nie zapomnij o kontaktach w ścianach. Gazety dobre będą też na podłogi – szybciej rozkłada się je niż folię, więc zaoszczędzisz trochę czasu. Ewentualnie zamień je na rozłożone kartony.

Teraz ogarnij ściany. Sprawdź czy trzeba zdrapać starą farbę lub nałożyć gdzieś trochę gładzi szpachlowej. Ok, pobawiłeś się, więc zaczynamy. Wymieszaj dobrze farbę w oryginalnym opakowaniu i zawsze zaczynaj od sufitu. By było szybciej najpierw maluj od okien, unikniesz prześwitów i nie będziesz musiał po sobie poprawiać.

Przy malowaniu ścian ważne jest byś nie machał wałkiem jak powalony, tylko cały czas stosował jedną technikę. Długie pociągnięcia od góry do dołu skrócą czas twojej pracy. Jak będziesz kupował wałek, powiedz sprzedawcy, jaką farbą będziesz stosował. Pomoże ci go wybrać, a może to być cholernie istotne – wałki różnią się długością runa. Źle dobrany oznacza więcej pracy.

Małymi pędzelkami dotrzesz do ciężko dostępnych miejsc, więc miej je pod ręką. Dobrze będzie jeśli kupisz też wiadro z kratką do odsączania nadmiaru farby. Będzie sprawniej, misiek!

Jeśli wszystko co napisałem powyżej jest dla ciebie oczywistością i nie przyspieszyłem twojej pracy, to mam wskazówkę, która rozłoży cię na łopatki. Malowanie natryskowe. Polega na tym, że za pomocą agregatu hydrodynamicznego, pod wpływem wysokiego ciśnienia, wyrzucasz drobiny farby na ścianę. Stosując tę technikę, pomalujesz ścianę dosłownie w parę chwil – mniej więcej 5 metrów kwadratowych na minutę. Co istotne, wystarczy jednorazowe pokrycie ściany, nie trzeba później nakładać kolejnej warstwy. To bardzo dokładna metoda i  łatwo sobie z nią poradzisz. Pistolety to megasprawa, a stosować w nich można przeróżne rodzaje farb: od lateksowych, po dyspresyjne, więc zrobisz ze swoją chatą co tylko zapragniesz.

To co? Bez pitu pitu, do dzieła!