Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Kiedyś myślałem, że robienie malinki to zabawa rozedrganych emocjonalnie gimnazjalistów, którzy chcą oznaczyć partnera, by wszyscy wokół widzieli, iż jest zajęty. Zmieniłem zdanie, kiedy całkiem niedawno sam padłem ofiarą wampirzycy. W moim wieku noszenie czegoś takiego to już trochę przypał, więc zainteresowałem się sposobami jak szybko się jej pozbyć.

Jakiś puder, cień do powiek, podkład czy inne takie cuda pomogą, ale dziewczynom, facetom odradzam, bo noszenie na sobie podkładu to coś jeszcze gorszego niż malinka na szyi.

Ty możesz od razu po akcie wampiryzmu rozmasowywać to miejsce miękką szczotką, która rozbije skrzepy krwi. Wartościowe są też zimne okłady. Zmocz wodą ściereczkę i włóż ją na paręnaście minut do lodówki. Gdy już się zmrozi, to przyłóż do szyi i potrzymaj tak długo ile tylko wytrzymasz. W podobny sposób, o dziwo, działa wewnętrzna część skórki od banana, a nie będziesz miał na sobie niemiłego uczucia chłodu.

Zmieszaj też odrobinę wody z sodą oczyszczoną, a następnie przyłóż to do malinki. Okłady z aloesu też przyspieszą proces regeneracji twojej skóry, a także pocieranie jej octem. Kilka razy dziennie. Cholernie pomaga też pasta do zębów. Tyle, że nie smaruj siekaczy, tylko malinkę. Zostaw tak z 10 – 15 minut, później spłucz. Zrób tak kilka razy na dobę i nie kręć się po chacie w tym czasie, bo wszystko wybrudzisz i matka lub dziewczyna, albo obie naraz,  zrobią ci jazdę.

Warto też wcinać to co ma w sobie witaminę K, która wspomaga krążenie, dzięki czemu malinki będą naturalnie szybciej znikać. Jedź więc brokuły, szpinaki, jarmuż.

Jak lubisz ból lub masz potężne ciśnienie na usunięcie malinki (wolę nie pytać dlaczego…), to napnij skórę z malinką i krawędzią monety, najlepiej złotówką lub dwuzłotówką, mocno trzyj o swoją ranę. Dzięki temu krew, która jest pod skórą, pomału zacznie wracać do krwiobiegu. Wprawdzie pojawi się zaczerwienienie, ale zniknie ono szybciej niż malinka.

Powodzenia i buziaki.

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl