Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Wystarczy chwila nieuwagi, lekkie uderzenie i po kilku minutach pojawia się wstrętny, fioletowy siniak.   Możesz zakrywać je długimi rękawami, spódnicami do kostek, ale co zrobić, kiedy za oknem ponad trzydzieści stopni a szafa nie zamyka się od nadmiaru sukienek? Otóż jest kilka sposobów jak szybko pozbyć się siniaków.

Pierwszym sposobem jest uciśnięcie miejsca, w które się uderzysz. Jeżeli nie masz pod ręką bandaża, ściśnij miejsce urazu dłonią. Potem jednak sięgnij po bandaż. Chwilowe uciśnięcie nie spowoduje, że siniak się nie pojawi. Miejsce urazu uciskaj przez 1-2 dni. Po dwóch dniach zdejmij bandaż, spowoduje to zwiększenie krążenia, co sprawia, że siniaki szybciej znikają.

Po drugie – trzymaj jak najwyżej miejsce, w które się uderzysz. Co to oznacza? Pamiętasz, jak zawadziłaś kolanem o krzesło, a potem chodziłaś z wielką siną plamą pod rajstopami? Jeżeli zrobisz tak ponownie, trzymaj nogę wysoko (oparta o krzesło, pudełka pod biurkiem) tak często, jak to tylko możliwe. Barwa siniaka będzie wtedy słabsza, czyli mniej widoczna i właśnie o to chodzi !

Trzeci sposób to prawie prehistoria. Pamiętasz, kiedy byłaś mała i babcia chciała Ci przykładać zamrożone mięso. Miała rację! Zapamiętaj- siniaki nie lubią zimna. Zimne okłady rób tak często, jak tylko możesz. To nic, że Ci zimno w nogę czy rękę. Pij ciepłą herbatę i zamrażaj fioletowego szkodnika.

Kolejny sposób mieszka w domowej apteczce. Pewnie nie raz, zmywając naczynia, przywitałaś się z szafką. Czołem. Jutro ważne spotkanie w pracy a ty już wyglądasz prawie jak jednorożec z guzem i siniakiem na środku czoła. Co zrobić w takiej sytuacji? Znajdź w apteczce tabletki zawierające witaminę C. Rozgnieć je i dodaj kilka łyżek wody, tak aby w połączeniu z proszkiem powstała lepka papka. Nałóż na miejsce, którym właśnie przywitałaś się z szafką i poczekaj. Skóra zacznie jaśnieć, co sprawi, że siniak będzie mniej widoczny.

Wszystkie powyższe sposoby wypróbowałam osobiście, dlatego wiem, że działają. Standardowo kilka razy dziennie witam się z futryną drzwi, bo przecież „no stała dalej”. Setki razy zapominam zamknąć szafki nad zlewem, kiedy zmywam naczynia co zawsze kończy się siarczystym „ KU……RDE”. Jak to mówią, jak się nie myśli o tym, jak zapobiegać, trzeba myśleć jak szybciej zwalczać !