Czas czytania to tylko niecałe 3 minuty 🙂

W gimnazjum mój sposób na rzucenie palenia to był ostry gangbang na zdrowiu fizycznym. W ciągu godziny spaliłem całą paczkę czerwonych Marlboro, następnie wypiłem pół butelki płynu do płukania ust, by ostatecznie spędzić bolesne i długie chwile w okolicznych krzakach, wyrzucając z siebie wszystko co miałem w żołądku. Od tamtego czasu na fajki spoglądam tylko wtedy, gdy jestem pod wpływem alkoholu, ale nawet wtedy starcza mi jedna, dwie sztuki i na więcej nie mam ochoty. Chyba jednak nie dla wszystkich ten sposób może wydać się najlepszy, dlatego mam parę innych, bardziej cywilizowanych patentów.

Przede wszystkim ustalmy jedną rzecz. Da się rzucić i nie daj sobie wmówić, że to niemożliwe. Takie bajki opowiadają tylko koncerny nikotynowe, bo robienie sieczki z głów ludzi jest im na rękę – to biznes i nic poza tym. Tymczasem wystarczy trochę samozaparcia i siły charakteru, by pozbyć się tego narkotycznego, paskudnego uzależnienia. Zawalcz z tym, zadbaj o siebie, swoje zdrowie, a także najbliższych, którzy wdychają ten smród. Ty jesteś szefem i ty rozdajesz karty. Nie chcesz palić, to nie będziesz. Tyle tematu. Fajki nie są seksowne, a całowanie ust laski, która jara, to tak jakby wylizać popielniczkę. Nie wchodzę w taki biznes. Ty też tego nie rób i mów o tym głośno, wyraźnie i dobitnie.

sok-dziewczyna

Pij dużo napojów

Wiele osób rzuca się na jedzenie podczas prób rzucenia papierosów i tym samym szybko przybierają na wadze. Nie objadaj się więc! Po kilkunastu dniach od zerwania z nałogiem poczujesz przypływ energii, którą możesz spożytkować na sport. Zrób to i nie marz się więcej jak mała dziewczynka.

Buduj swoją niechęć do palenia. Myśl o tym jak o czymś obrzydliwym. Niech ten proces wywołuje w tobie negatywne emocje. Znajdź kogoś kto też rzuca, będzie ci raźniej. Przebywaj w towarzystwie osób niepalących, które będą cię motywować. Załóż się z kimś, że dasz radę. Daj radę!

calus

Tak samo odstresowuje całus od ukochanej

Pij dużo soków i wody mineralnej. Żuj gumy miętowe, biegaj, pływaj, ćwicz Staraj się mieć pod ręką rzeczy, które możesz ścisnąć, potrzymać, pomiętolić, coś z nimi porobić. Palenie wiąże się z ceremoniałem podobnym do tiku nerwowego – robisz to mimowolnie. Dlatego zamień to działanie na jakieś inne. To wszystko spowoduje, że będzie ci łatwiej wygrać z nałogiem i pomału stanie się dla ciebie czymś obcym. Nie wmawiaj też sobie, że to odstresowuje. To banał. Tak samo odstresowuje ulubiony serial, całus od ukochanej dziewczyny czy dwie godziny na siłowni.

Niektórzy decydują się nawet na wizyty u profesjonalnych hipnotyzerów, którzy wmawiają ci, gdy już jesteś w transie, twoją niechęć do nikotyny. Jest też coś takiego jak antynikotynowa terapia biorezonansu, podczas której ciało poddawane jest drganiem, które skutkują oczyszczeniem organizmu z toksyn. Ładujesz kasę i masz. Ale po co, skoro jesteś fajterem?

Przede wszystkim wygrywają najsilniejsi. Jesteś jednym z nich? Pokaż to.

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl