Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Nie wierzę, że chociaż raz w życiu się nie przeprowadzałeś. Nie ma bata, prędzej Trump zostanie prezydentem USA. A nawet, jeśli jakimś cudem jeszcze tego nie doświadczyłeś, na pewno cię to czeka. Jest to żmudna i uciążliwa robota, więc cokolwiek napiszę i tak będziesz cierpieć. Tyle, że mam parę patentów, które spowodują, że będzie to czynność ciut mniej bolesna.

Przede wszystkim wyrzuć niepotrzebne rzeczy jeszcze przed ostatecznym dniem pakowania. Oszczędzisz tym samym czas, nie będziesz dźwigał niepotrzebnych ciężarów i będziesz działał szybko. Szybkość oznacza skuteczność w tej misji, zdecydowanie.

Nie mieszaj przedmiotów z różnych pomieszczeń w jednym pudle. Pogubisz się potem w rozpakowywaniu i wprowadzisz chaos w swoje działania. Lepiej będzie, jak podzielisz pudła na pokoje. Zielone pudła na kuchnię, czerwone na łazienkę itp…

Utrudnisz sobie pracę, jeśli kupisz wielkie pudła i zapakujesz je po brzegi. Będą maksymalnie ciężkie, więc zaryzykujesz tym, że któreś ci się rozwali. Inna sprawa, że będziesz co chwilę robił przerwy podczas transportu do mieszkania i tym samym zamiast zaoszczędzić na czasie, tak naprawdę go stracisz. Małe pudła są bardziej strategiczne!

Ogarnij wzrokiem rozmiary swoich sprzętów i zastanów się dobrze, co jesteś w stanie zmieścić przez drzwi, a co trzeba będzie rozkręcić. Szkoda twojego czasu, byś porozkręcał szafę, jeśli okaże się, że jej przetransportowanie nie będzie żadnym problemem. I analogicznie w drugą stronę. Chłodna głowa to mniej pracy później.

Wyobraź sobie pierwszy dzień tuż po przeprowadzce, kiedy wokół wala się milion kartonów, ty jesteś wymęczony, panuje rozgardiasz i nic wokół siebie nie ogarniasz. Zaraz trzeba wyjść do pracy, a ty będziesz tracić czas na grzebanie po pudłach, szukając dezodorantu? Daj spokój, oszczędź go. Podczas szykowania przeprowadzki wpakuj do jednego kartonu zestaw rzeczy codziennego użytku. Jakieś mydło, szczoteczka, ubranie do pracy itp.  Sam wiesz najlepiej, czego zazwyczaj potrzebujesz.

Pamiętaj, by rozpakowywać wszystko po kolei, segregując od razu swoje rzeczy i układając na zaplanowane wcześniej miejsca. Jak rzucisz się „na hura” i porozrzucasz całą zawartość kartonów po mieszkaniu, to gdy ogarniesz całość wzrokiem, wpadniesz w depresję, ile masz pracy do wykonania.

Słuchaj… ale nie zapomniałeś zorganizować transportu, prawda?

ZOBACZ TAKŻE: Jak szybciej zerwać tapetę?