Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Cytując klasyka: „Winter is coming” 😉 Nazwijmy sprawę po imieniu – ona już nadeszła! Wskazuje na to nie tylko szaruga za oknem, czy rozgrzany do czerwoności kaloryfer. Wychodząc na dwór, szybko zamieniasz się w sopel lodu, a kolana trzęsą się, jakbyś zaraz miał tańczyć twista. Zapewne znasz babcine sposoby, aby szybko się rozgrzać. Ciepłe mleko z miodem, herbata z sokiem malinowym – także z tym, który ma procenty 😉 – ubieranie się na „cebulę”. Jeśli one już nie skutkują, zapoznaj się z poniższymi sposobami. Odnajdź dobrą dla siebie alternatywę!

Zanim pójdziesz spać, zostaw ręcznik i buty na kaloryferze. Dzięki temu sprytnemu pomysłowi poranny prysznic będzie przyjemniejszy, a Twoja skóra rozgrzana. Ciepłe obuwie także sprawi, iż zanim dotrzesz do punktu docelowego, nie zdążysz się przeziębić. W końcu jak mówi legenda – katar zaczyna się od stóp 😉

Odmarzają Ci palce? Nie wkładaj ich do kieszeni, zapomnij o tym! Naukowcy udowodnili, że w ten sposób krępujesz swoje ruchy, przez co nie jesteś w stanie się naturalnie ogrzać. Krążenie jest najlepsze, kiedy ręce są ułożone luźno wzdłuż ciała. Zainwestuj w dobre rękawiczki. Jeśli one Ci nie wystarczą, posmaruj dłonie rozgrzewającym kremem. Tylko pamiętaj, aby się wchłonął. Kiedy spacerujesz, oddychaj nosem – momentalnie odczujesz różnicę.

coffee-1711431_960_720Zapomnij o zielonej herbacie, gdy jest Ci naprawdę zimno. Schładza organizm, jak mięta. Sięgaj ochoczo po czarny albo czerwony nektar chińskich bogów. Działają rozgrzewająco szczególnie, jeśli zaparzysz je z imbirem lub cynamonem. Trwa to kilka sekund, a jakże skutecznie ogrzejesz się po spacerze. Sięgnij także po białko! Twój organizm spala je dłużej niż węglowodany i tłuszcze. Zużywając więcej energii, podniesie temperaturę ciała. Nie odmawiaj zatem sobie niedzielnej wizyty u babci, gdzie gwoździem programu będzie schabowy. Ona wie, co robi!

Schroń się w miejscu, gdzie jest… tłoczno. Jest to szybkie rozwiązanie, kiedy natychmiast musisz się rozgrzać. Jeśli spędzisz tam choćby kilka minut – dzielnie wytrzymasz przeprawę przez śnieżne zaspy. Ponadto towarzystwo poprawia nasze samopoczucie. Jeśli będziecie z przyjaciółmi często powracali do wakacyjnych wspomnień znad morza, poprawisz sobie humor i momentalnie spojrzysz przychylniej na mróz za oknem. Zimą twoje znajomości przeżyją prawdziwy renesans, same plusy!

Uszy do góry, zmarzluchy! Wiosna nadejdzie już za kilka chwil 🙂

ZOBACZ TAKŻE: Jak szybciej pokonać infekcję