Czas czytania to tylko niecałe 3 minuty 🙂

Osoby, które mają problemy z wypowiadaniem „r”, zazwyczaj bardzo się tego wstydzą i obwiniają swoich rodziców, że nie zajęli się ich kłopotami, gdy byli jeszcze dziećmi. Mają rację, ponieważ w tym przypadku należy reagować błyskawicznie – z wiekiem jest coraz trudniej się tego nauczyć. Nic jednak, oczywiście, nie jest stracone! By język był giętki, musisz regularnie ćwiczyć i nie poddawać się – tylko zacięta walka spowoduje, że szybciej pozbędziesz się swojego problemu. Regularność to od teraz twoje drugie imię, żołnierzu! REGULARNOŚĆ!

Niczego się nie wstydź. Będziesz zaraz robił rzeczy, które mogą wydać się durnowate. Tak jednak nie jest. Jasne, wyglądać będziesz przezabawnie. Pomyśl jednak, jak poczujesz się, gdy zaczniesz mówić „r”! Warto? Jeśli tak, to zaczynamy.

Początki są trudne, więc na dzień dobry coś teoretycznie łatwiejszego, czyli rozciąganie języka. Każdego dnia w wolnych chwilach, wypychaj policzki językiem i przy szeroko otwartych ustach, głaszcz podniebienie językiem. Następnie unoś język do góry i ku dołowi. Uderzaj językiem w dziąsła zlokalizowane za górnymi zębami. Zataczaj nim koła wzdłuż zewnętrznej strony ust – po kilka razy z każdej strony. Otwórz szeroko usta, wystaw język (pamiętaj, rób tak tylko na chacie) i spróbuj go skierować w górę tak wysoko, jak tylko dasz radę. Tak jakbyś chciał dotknąć nosa. Najlepiej powtórz kilka razy.

Po ćwiczeniach językowych czas na zabawę z „r”. Tutaj wachlarz ćwiczeń jest dość szeroki, więc stosuj zamiennie kilka patentów. Najbardziej wskazane jest, jak uważa logopeda Jagoda Cieszyńska, rozpocząć od wymowy sylab DRA DRO DRY DRU. Dopiero później wpleć w to TRA TRO TRU. Później zaatakuj połączenia- ra, re, ri, ro, ru, ry. W międzyczasie czytaj na głos trudne wyrazy, w których jest „r”. Po kilkanaście razy. Potem próbuj je wypowiadać podczas przeróżnych czynności – oglądając telewizor, czy biorąc prysznic, wedle uznania.

Warcz jak pies, jak bulterier, jak ostry zawodnik! „Wrrrr!” Byle nie na dziewczynę. Udawaj, że ci zimno i pociskaj „brrr”. Baw się w samochodzik i rób „brum brum brruuuum”. Zatrzymuj konia i gadaj „prrrr”. A teraz moje ulubione – świniak. A jak robi świniak? „chhruuum chrruuuumm chruuum”. Człowieku, będziesz miał śmiesznie w domu, przyjmiesz na klatę parę pocisków, a przy okazji możesz pozbyć się swoich problemów!

Połóż zwykłą rurkę, taką jaką pijasz drinki, na języku i próbuj mówić „r”. Podobnie z korkiem od wina – wsadź go między zęby i próbuj wydusić z siebie tę literkę. Ucz się na pamięć wierszyków, które zawierają w sobie dużo „r”. Nie poddawaj się, próbuj, nigdy nie rezygnuj. Stosując te wypróbowane sposoby, jestem pewny, że szybciej pozbędziesz się swoich problemów, a Twoja ambicja przyniesie ci złote runo!