Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Są takie chwile, kiedy wypadałoby trzeźwiej spojrzeć na świat i w końcu się trochę ogarnąć. Za parę godzin musisz iść do pracy, a melanż się przeciągnął, jedzie do ciebie mama i dała o tym znać parę minut temu, nadciąga dziewczyna, by sprawdzić jak wyglądasz po „grzecznej” imprezie z kumplami. Ty tymczasem leżysz w wyrku splądrowany kacem i błagasz świat o litość.

Jeśli sprawa jest cholernie poważna,a  ty masz sporo walającej się po pokoju forsy, to zawsze możesz ją przeznaczyć na profesjonalne odtruwanie alkoholowe. Taka przyjemność w postaci kroplówki z glukozy i zastrzyków z witaminami sprawi, że po okresie około godziny będziesz jak nowo narodzony. Taka przyjemność to koszt od 200 do 400 złotych.

Możesz w podobny sposób poradzić sobie jednak bez wydawania takich pieniędzy. Skocz do apteki i kup tabletki z glukozą oraz poproś o coś z dużą ilością witaminy C, wapnia i magnezu. Działa lepiej niż rosołek teściowej.

Jeśli jesteś hardcorem, to wypij szklankę octu z cukrem. Smakować nie będzie, ale pomoże. Wódka też nie jest smaczna, a ją pijemy, także kumasz. Prócz tego zainwestuj w sok z cytryny i kiszoną kapustę. Samo nawadnianie organizmu również jest pomocne w naszej walce. Przepłuczesz w ten sposób organizm, pomagając mu w usuwaniu z siebie niepotrzebnego balastu w postaci procentów.

Ja zdecydowanie preferuję wysiłek fizyczny i nigdy mnie ta metoda nie zawiodła. Przebiegnij się, popływaj w basenie, pograj w piłę, rusz się. Wypocisz z siebie alkohol i poczujesz się zdecydowanie lepiej. Gdy nie mam siły na ruszenie ręką, to idę na saunę. Po około 10 minutach przebywania w niej rozpoczyna się proces wydalania toksyn z organizmu. W tym przypadku najpierw jest to przede wszystkim alkohol. To już ważny i duży krok w stronę lepszego samopoczucia.

Myśl zawczasu profilaktycznie. Po chlaniu, lub nawet w jego trakcie, zjedz coś tłustego. Alkohol rozpuszcza się w tłuszczach, więc przez noc będziesz go trawić. Rano, dzięki temu, skutki kaca będą mniejsze niż gdybyś nie zjadł nic.

Nie daj się nabrać na chrzanienie, że pomaga zimny prysznic. To głupota – sądzisz, że alkohol z ciebie spłynie razem z wodą? Prysznic pomaga tylko na chwilę, a częściej szkodzi, bo łatwo się wtedy przeziębić.

Udanego melanżu!

Piszcie do mnie na paweldeag@op.pl