Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Nie wiem jak Wy, ale ja już nie łapię się w tym zalewie pełnym waperów, hipsterów, crossfiterów, metro, sretro i innych takich. Za dużo już tego, by brzmiało to dobrze w standardach pułapu męskości, które ja wyznaję. Chłopcy spędzają już więcej czasu w łazienkach, niż ich laski, a styl ubioru tak ewoluował, że różnice między płciami zostały mocno zatarte.  Na tyle, że wieczorem w mieście, w słabym świetle, trzeba się dobrze przyjrzeć, aby nie pomylić ładnej pani z ładnym chłopcem. Nie zmienia to jednak faktu, że w tym wszystkim nastała, na szczęście, moda na brody, które mają ratować dobre skojarzenia z typowym, zdrowym samcem. Tak jak grube, flanelowe koszule z odpiętym guzikiem, by prezentować włochy na klacie, ogorzałe od słońca twarze i perfumy o zapachu rąbanego drewna.

Zanim się porwiesz na zarost, pamiętaj że zapuszczanie szlachetnej, gęstej brody trwa miesiącami. Każdemu  z nas też inaczej ona rośnie, inna jest jej gęstość oraz kolor. Mierz więc siły na zamiary i dobierz taką, która najlepiej ci leży. Bokobrody? Kozia bródka? Wąs? Spytaj siostry i jakiejś zaufanej ślicznej laseczki – powinny ci najlepiej doradzić.

Jeśli chcesz, by broda szybciej urosła, to gol się często i bardzo dokładnie, a także masuj twarz, ponieważ pobudza to cebulki pod skórą. Są też na rynku farmaceutycznym środki na pobudzenie cebulek, także zawsze możesz uciec się w stronę medycyny. Może wydawać ci się to głupkowate, ale regularny sen dobrze wpływa  na porost włosów, ponieważ rosną one wtedy najszybciej. Nie zapomnij też o bogatej w białka diecie, która uwalnia z organizmu toksyny hamujące porost owłosienia. Przycinaj, pielęgnuj, dbaj o kontury, kontroluj! Niestety, bez czasu spędzonego w łazience nie sposób wyhodować coś stylowego.

Jak już masz ustalone jaką brodę sobie wymarzyłeś, to nie przejmuj się początkowym swędzeniem – to normalne. Zakup też trymer, dzięki któremu będziesz mógł swobodnie stylizować zarost. Na początku może wychodzić ci to pokracznie, ale nie przejmuj się, na pewno nabierzesz wprawy. Niektórzy codziennie czeszą swój zarost, ale ja mam to gdzieś – wolę nutę jaskiniowca w sobie i nie lubię grzebyków. Na pewno jednak przyda ci się szampon lub odżywka do zmiękczania twardego zarostu. Twoja kobieta zaś niech uzbroi się w cierpliwość. Minie trochę czasu, nim przyzwyczai się do odrapanej twarzy po gwałtowniejszych pocałunkach. Czego się jednak nie robi dla swojego męskiego mężczyzny, nie?

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl