Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Znacie pewnie to uczucie, kiedy przez pół nocy przewracacie się z boku na bok, neon elektronicznego zegarka irytująco bije po oczach i nie ma bata, by udało wam się w końcu zasnąć. Rano zapałki w oczach, delirka, energetyki spijane jeden po drugim i samopoczucie, które nijak nie pozwala funkcjonować w pracy lub na uczelni. Robi się prawdziwa lipa, kiedy powtarza się to notorycznie i trudno już rozwikłać czy to pojedyncze problemy ze snem, a może już bezsenność lub skutek poważnych chorób, takich jak nerwica lub depresja.

bed

Ogarnij sobie dobrą, wygodną kanapę

Zanim jednak wpadniesz w czarnowidztwo i zbijesz skarbonkę świniaka, by przeliczyć kasę na psychoterapeutę, ogarnij w kalendarzu ile masz lat. Z wiekiem jest tak, że nasz organizm ewoluuje, czego skutkiem zmiana zapotrzebowania na sen. Kiedyś osiem godzin, to było za mało, teraz starczy Ci piątka? Luz. Nie dzieje się nic niepokojącego, poza tym że się starzejesz.

Zdecydowanie ważniejsza jest jakość tego snu. Ogarnij sobie dobrą, wygodną kanapę – celuj raczej w te trochę twardsze, to prawdziwa rozkosz dla kręgosłupa. Zainwestuj w miękkie poduchy. Nie zasypiaj zestresowany, uwolnij wszelkie negatywne emocje, nie myśl o obowiązkach dnia następnego, nie zamartwiaj się na zapas. Po prostu walnij w kimę i ciesz się odpoczynkiem.

Nie jedz 2-3 godziny przed zaśnięciem, a na kolację, jeśli w ogóle musisz ją jeść, wybieraj lekkostrawne potrawy. Rozdęty, pełny brzuch nigdy nie będzie twoim sprzymierzeńcem. Wywietrz pokój, otwórz okno, dopuść do siebie świeże powietrze, które najlepiej ukoi cię do snu. Puść relaksacyjną muzykę. Podobno pomaga też szklanka ciepłego mleka z łyżeczką miodu. Unikaj ciasnych, opinających wacka majtek. Śpij na golasa lub w szerokich bokserkach. Pidżamy ci nie polecam, bo to słabo wygląda i nie podoba się dziewczynom, choć lekarze twierdzą, że w nich zasypia się najlepiej. W pidżamach, nie w dziewczynach, oczywiście.

Staraj się też zasypiać mniej więcej o tej samej porze, by organizm mógł się do tego przyzwyczaić. Nie uderzaj w kimę w ciągu dnia, bo będziesz wybyczony i to spowoduje problemy z późniejszym osiągnięciem chillu. Nie chlej wieczorem energetyków i kawy, bo tylko Cię pobudzą. Ćwicz jogę i wyginaj ciało śmiało. Bieganie i siłownia też lepiej praktykować z rana lub do południa. Seks działa w drugą stronę –  w końcu czasem zasypiamy jeszcze w trakcie, nie? Joke.

Dobranoc!

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl