Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Może to być Twój ulubiony środek lokomocji, może to być Twoja alternatywa podróży lub coś, dzięki czemu dojedziesz do domu, ponieważ akurat nie przybył Twój bus. Autostop. Gwarantuje nowe, ciekawe doznania. Zapewnia kontakt z ludźmi, dostarcza doznań, czasem przyjaźni. Jak zatem być skuteczniejszym w podróży za jeden uśmiech ? Zapraszam do lektury.

Odpowiedź znajduje się wyżej: uśmiech. Obligatoryjny, obowiązkowy. Szczery i szeroki. Nawet za cenę zakwasów w mięśniach mimicznych twarzy. To najważniejszy element planu zatrzymania kierowcy. Musi on widzieć, że masz szczere zamiary. Poza tym Twój wyraz twarzy podświadomie daje mu podstawy do takiego myślenia. To zawsze działa.

Po drugie: strój. Nie chodzi wcale o wieczorowy smoking czy suknię na rozdanie Oscarów. Ma to być ściśle związane z podróżą – najlepiej jakiś rekwizyt. Szczerze polecam kapelusz – nawet przy standardowym doborze garderoby stanowi utożsamienie każdego globetrottera. Pamiętaj obowiązkowo o bagażu – swoim rzecz jasna. Nie możesz doprowadzić do sytuacji, gdy przy drodze stoją trzy kupki z Twoimi ubraniami, bielizną i jedzeniem. Spakuj się w jeden duży plecak, w drugim mniejszym noś najcenniejsze gadżety.

Często kierowcy sugerują się kierunkiem Twojej podróży. Podpowiedzieć im możesz poprzez zwykłą kartkę z nazwą miejscowości, do której aktualnie zmierzasz. To również podświadomie uspokaja kierowcę, bo wie, że masz konkretny plan podróży. Wykorzystuj stacje benzynowe – jeśli nikt się nie zatrzymuje – pytaj. Uśmiechaj się i pytaj.

Autostop to znakomity sposób na wakacyjną przygodę. Podróż może być niezwykle sprawna – jeśli wykażesz się choć minimalnym uśmiechem.