Czas czytania to tylko niecałe 2 minuty 🙂

Są miejsca na tym świecie, do których nie doprowadzi nas nawet Google Maps w najlepszej grafice. Nie sposób z tym nawet polemizować, gdy mowa o mitycznym punkcie G. Mitycznym, bo wielu o nim słyszało, ale nigdy nie udało im się go odnaleźć, a jeśli już, to przez przypadek. Życiowi globtroterzy niejedno jednak zwiedzili, więc warto oddać się w ich dobre ręce. Dosłownie ręce. Do wojaży po kobiecym ciele potrzeba wiele wyczucia, delikatności i zdolności właściwego reagowania na symptomy fizycznego zadowolenia drugiego organizmu.

Punkt G to terytorium najwrażliwszej sfery erogennej kobiety, a jego stymulacja prowadzi do orgazmu pochwowego. O ile większość kobiet nie ma większego problemu z przeżywaniem orgazmu łechtaczkowego, o tyle ten pierwszy wymieniony to dla wielu obszar nieznany, ba!, dziewiczy wręcz. Gdzie się znajduje? W teorii to niewielka, gąbczasta, lekko twarda, wypukłość, znajdująca się na przedniej ścianie pochwy około 3-6 centymetrów od jej wejścia. Nie próbuj jednak nawet zgrywać kozaka i pchać tam palce od razu, gdy tylko dorwiesz się do majtek swojej kobiety. Wtedy masz niewielkie szanse na powodzenie, gdyż jest jeszcze za mało podniecona i zapewne niegotowa psychicznie. Narastające oczekiwanie i stymulacja innych rejonów rozkoszy spowoduje, że gdy kobieta w końcu wybuchnie, to całą sobą. Rozciągaj więc lekko płatki warg sromowych, pobudzaj całą długość od wzgórka łonowego po wargi sromowe, zahaczaj dłonią o wejście do waginy, gdzie jest najwięcej zakończeń nerwowych, a gdy już wyczujesz, że partnerka odpływa, to bramy jej raju zaczną się przed Tobą otwierać. Nie spiesz się więc i daj jej czas – to nie cholerne wyścigi. Póki nie złapiesz wprawy, patrz na to co robisz i ucz się jej ciała na pamięć. Kiedy poczujesz się już gotowy, bądź blisko niej, patrz jej w oczy, całuj, ściskaj lekko, lecz zdecydowanie podbrzusze, pobudzaj ją całym sobą, a nie tylko dłonią, a przede wszystkim daj temu pasję, byś nie zamienił się nigdy w wyłącznie dobrego ginekologa.

Wyczuj właściwy moment i wprowadź palec wskazujący do pochwy, a następnie lekko go zegnij w kierunku przedniej ścianki pochwy. Jeśli kobieta jest podniecona, to punkt G odnajdziesz bez problemu. Po stymulacji jest on większy, twardszy i delikatnie pulsuje. Zmieniaj tempo i ruchy podczas dotyku, jednak kiedy partnerka będzie już na skraju wytrzymałości, to przyspiesz intensywność i nie zmieniaj tego aż do momentu, kiedy wybuchnie. Laseczka cię za to ozłoci. Pamiętaj – penisem nie dasz rady, choć pozycją na pieska lub na łyżeczkę możesz go stymulować. Palec jest tu jednak zwycięski. Byle czysty i bez długich paznokci. I jeden smuteczek – nie wszystkie kobiety posiadają punkt G.

Dasz sobie wtedy inaczej radę, prawda? Pomogę Ci w tym kolejnymi tekstami.

Piszcie do mnie na paweldrag@op.pl

punkt-g

Zmieniaj tempo i ruchy podczas dotyku, jednak kiedy partnerka będzie już na skraju wytrzymałości, to przyspiesz intensywność i nie zmieniaj tego aż do momentu, kiedy wybuchnie. Laseczka cię za to ozłoci.